Jak firmy muszą przygotować dostawców i łańcuchy dostaw na EUDR?
EUDR może wpłynąć na dostępność produktów i koszty handlu
Naruszenia przepisów mogą oznaczać zakaz sprzedaży i eksportu
Branża handlowa ma niecałe trzy miesiące na dostosowanie się do EUDR. 30 grudnia 2026 r. wobec dużych i średnich firm zaczną być stosowane kluczowe wymogi wynikające z unijnego rozporządzenia. Przepisy obejmują produkty, które muszą spełniać wymogi dotyczące braku powiązań z wylesianiem i legalności produkcji. Firmy będą też zobowiązane do dochowania należytej staranności.
Podmioty wprowadzające do obrotu towary objęte regulacją EUDR lub je wywożące będą musiały przeprowadzić procedurę weryfikacyjną, obejmującą m.in. zebranie informacji o pochodzeniu wykorzystywanych surowców.
Braki w wymaganej dokumentacji mogą uniemożliwić wprowadzenie produktu na rynek lub jego eksport. Firmom grożą również kary finansowe, których wysokość może wynieść co najmniej 4% całkowitego rocznego obrotu osiągniętego w Unii Europejskiej.
Według danych Parlamentu Europejskiego konsumpcja na unijnym rynku przyczynia się do około 10% światowego wylesiania. Nowe przepisy mają ograniczyć ten problem.
Duże i średnie firmy muszą przygotować swoje procesy do nowych wymogów przed upływem wskazanego terminu. Z kolei małe i mikrofirmy zyskały dodatkowe pół roku – dla nich termin mija 30 czerwca 2027 roku.
Taryfy ulgowej nie mają jednak przedsiębiorstwa, które ze względu na obrót drewnem podlegały już wcześniejszemu rozporządzeniu EUTR, czyli European Union Timber Regulation.
Oznacza to, że muszą one dostosować się do nowych wymogów w tym samym terminie co największe firmy, czyli do 30 grudnia 2026 r. W praktyce część przedsiębiorstw handlujących drewnem musi więc przygotować się do nowych obowiązków wcześniej niż inne mniejsze podmioty.
Jak firmy muszą przygotować dostawców i łańcuchy dostaw na EUDR?
Mapowanie dostawców oraz pozyskiwanie szczegółowych danych od zagranicznych partnerów to wielomiesięczna operacja, która w wielu przypadkach może spowodować przebudowanie dotychczasowych relacji biznesowych i łańcucha dostaw.
– Zmiany w prawie oznaczają dla branży logistycznej bardzo poważne kroki. Środek ciężkości handlu międzynarodowego przesuwa się z fizycznego transportu na bezbłędny przepływ informacji. Firmy muszą liczyć się z tym, że zagraniczni podwykonawcy, którzy nie dostosują się do nowych unijnych rygorów sprawozdawczych, po prostu wypadną z europejskich łańcuchów dostaw – mówi Adam Zając, cross-border director w Alsendo.
EUDR może wpłynąć na dostępność produktów i koszty handlu
Skutki wdrożenia rozporządzenia mogą dotyczyć nie tylko działów logistyki, ale również klientów końcowych. EUDR obejmuje dostawców określonych surowców wykorzystywanych w wielu branżach.
Nowe wymogi dotyczą m.in. branży meblarskiej wykorzystującej drewno, przedsiębiorstw korzystających z kauczuku oraz rynku spożywczego, w tym importerów kawy i kakao.
W obliczu nowych przepisów rezygnacja z dostawców, którzy nie będą w stanie przekazać wymaganych danych geolokalizacyjnych działek, na których wyprodukowano objęte regulacją surowce, może stać się dla wielu importerów koniecznością biznesową.
Taki krok może czasowo ograniczyć dostępność części źródeł zaopatrzenia i skłonić firmy do poszukiwania nowych partnerów. Firmy będą musiały również ponosić koszty pozyskiwania i weryfikacji danych, oceny ryzyka oraz obsługi wymaganych zgłoszeń. Według rozmówcy może to przełożyć się na wzrost cen w sklepach.
– Przedsiębiorstwa operujące w handlu międzynarodowym staną przed poważnym dylematem: albo zaakceptują wyższe koszty pozyskania surowców od rzetelnie zweryfikowanych dostawców, albo zawężą portfolio produktowe. Wygrają te podmioty, które już teraz dywersyfikują sieć bezpiecznych partnerów, nie czekając na pierwsze zatory celne i rynkowe braki asortymentu – prognozuje Adam Zając.
Naruszenia przepisów mogą oznaczać zakaz sprzedaży i eksportu
Firmy handlowe i operatorzy logistyczni muszą przygotować się do nowych obowiązków, w tym zweryfikować procesy dotyczące dostawców i pochodzenia surowców. Kluczowe znaczenie będzie miało udokumentowanie pochodzenia produktów oraz spełnienie wymogów rozporządzenia.
W przypadku poważnych lub powtarzających się naruszeń przepisów firmom może grozić nawet czasowy zakaz wprowadzania objętych regulacją produktów na rynek UE lub ich eksportu.