Amazon 仓库机器人升级:Proteus 自主避障、Vulcan 模拟触觉
Proteus omija przeszkody, Vulcan czuje dotyk. Amazon wkracza w nową erę automatyzacji
Amazon 在波兰 Dobromierz 配送中心已部署 1000 名员工与 5000 台机器人协同作业,并正将自动化推进到装卸区。新一代机器人 Proteus 可在员工活动区域实时避障、无需物理围栏,Vulcan 则通过模拟触觉提升抓取精度。Amazon 称全球已有超 70 万名员工参与技能提升项目,自动化带来逾 700 种新岗位类别。
Jeszcze dekadę temu wizja hal magazynowych zdominowanych przez pędzące roboty budziła na rynku pracy ogromny niepokój. Dziś, na przykładzie nowoczesnych centrów dystrybucyjnych widać, że to nie człowiek jest „wąskim gardłem”, które trzeba wyeliminować, ale raczej brak rąk do pracy przy najcięższych, fizycznych zadaniach.
W centrum Amazona w Dobromierzu proporcje już teraz mogą robić wrażenie. Pracuje tam tysiąc osób i aż pięć tysięcy robotów. Zamiast redukcji etatów, obserwujemy jednak ewolucję rynku pracy.
Koniec z mitami: maszyna nie zastępuje, lecz współpracuje
Zarządzający procesami logistycznymi w Amazon otwarcie przyznają, że nie dążą do stworzenia w pełni zautomatyzowanych, pozbawionych ludzi obiektów. Kluczem do efektywności nie jest zastąpienie pracownika, ale wsparcie go tam, gdzie fizjologia stawia naturalne granice.
– Postrzegamy to raczej w kategoriach symbiozy i współpracy człowieka z robotem. Na początku automatyzowaliśmy procesy najważniejsze z punktu widzenia pracowników. Nikt nie lubi dużo chodzić, wykonywać powtarzalnych czynności ani podnosić produktów – wyjaśnia Sławomir Płonka, dyrektor ds. operacji Amazon w Europie Środkowo-Wschodniej.
Obecnie firma przygotowuje się do optymalizacji kolejnych, wymagających obszarów. Następnym technologicznym krokiem będą strefy załadunku, gdzie potencjał do odciążenia człowieka wciąż jest ogromny.
Przebranżowienie zamiast zwolnień
Wdrażanie zaawansowanych systemów nie oznacza cięć kadrowych. Przeciwnie – generuje popyt na zupełnie nowe kompetencje.
Ktoś w końcu musi te 5000 maszyn serwisować, konfigurować i dostosowywać do bieżących potrzeb operacyjnych.
W skali globalnej rozwój technologii doprowadził do powstania ponad 700 nowych kategorii stanowisk. Na rynku pojawiły się oferty pracy dla inżynierów ds. utrzymania niezawodności, specjalistów ds. kontroli przepływu czy pracowników nadzoru. Zmiana ta pociągnęła za sobą potężne inwestycje w kapitał ludzki – już ponad 700 tysięcy pracowników na całym świecie wzięło udział w programach podnoszących kwalifikacje.
Ludzie wykonują dziś pracę bardziej odpowiedzialną, techniczną i decyzyjną.
Wzrok, ruch, a teraz... dotyk
Jakie technologie zdefiniują przyszłość logistyki? Okazuje się, że sama wizja maszynowa to dziś za mało. Prawdziwym przełomem staje się nadawanie robotom zmysłów, które dotychczas zarezerwowane były wyłącznie dla istot żywych.
Ramiona robotyczne, takie jak Robin czy Cardinal, z powodzeniem wykorzystują już sztuczną inteligencję i systemy wizyjne. Jednak to Vulcan – maszyna imitująca ludzki zmysł dotyku – wyznacza nowy rynkowy standard. Dzięki tej innowacji robot potrafi znacznie precyzyjniej rozpoznawać kształty i dostosowywać siłę chwytu.
– Gdy do wzroku dołączamy dotyk, maszyny mogą przejąć więcej zadań. Myślę, że to podwalina kolejnych technologii – podkreśla ekspert.
Decyzje dla ludzi, ciężary dla maszyn
Równolegle rozwija się segment autonomicznych robotów jezdnych (AMR). Starsze generacje, takie jak Hercules, Pegasus czy Kermit, operują na wyznaczonych trasach lub w zamkniętych strefach. Przyszłość należy jednak do rozwiązań takich jak Proteus – pierwszego robota, który porusza się swobodnie w przestrzeni pracowniczej, omijając przeszkody w czasie rzeczywistym, bez konieczności stosowania fizycznych wygrodzeń.
Kierunek na najbliższe lata jest jasny: fuzja zaawansowanej manipulacji obiektami i swobodnej, autonomicznej nawigacji. Dla pracowników centrów dystrybucyjnych oznacza to ostateczny koniec z dźwiganiem i pchaniem ciężkich wózków. Ich czas zostanie w całości przekierowany na zadania wymagające tego, czego maszyny (przynajmniej na razie) nie potrafią – podejmowania złożonych, ludzkich decyzji.
来源:wiadomoscihandlowe · wiadomoscihandlowe.pl